Opony wielosezonowe w Norwegii można bez problemu nabyć, kwestią sporną pozostaje – czy takie rozwiązanie ma jakikolwiek sens? Teoretycznie norweskie zimy są coraz łagodniejsze. Z drugiej strony jednak im bardziej na północ, tym panują bardziej ekstremalne warunki do jazdy w zimowych okresach. Rozwiewamy wątpliwości!
Opony wielosezonowe w Norwegii – czym są?
Decyzja czy warto stosować opony wielosezonowe w Norwegii powinna być poprzedzona analizą struktury oraz parametrów tego typu ogumienia. Przede wszystkim „wielosezonówki” mają mniej lamel (nacięć na bieżniku) w porównaniu do zimówek. W praktyce oznacza to, że taki zestaw gum gorzej radzi sobie ze śniegiem i posiadają większą tendencję do „zakopania się” w zaspach.
Z kolei od opon letnich „wielosezonówki” różnią się mieszanką tworzywa, z jakiego są wykonane. Posiadają miększą mieszankę gumy, co w praktyce przekłada się na szybsze zużycie w wysokich temperaturach. Bieżniki nie posiadają również odpowiednich profili, gwarantujących odprowadzanie wody spod koła. Może to powodować większą podatność na tzw. aquaplanning.
Opony wielosezonowe w Norwegii – tanie opony?
Opony wielosezonowe w Norwegii to sposób na tanie opony. Dzieje się tak przede wszystkim w wyniku tego, że potrzebujemy wyłącznie jednego kompletu ogumienia. Daje nam to komfort użytkowania w każdej porze roku. Nabycie dwóch zestawów – letniego i zimowego – wiąże się z koniecznością pokrycia niezbędnych nakładów. Dodatkowo dochodzą koszty wymiany opon, przy czym należy podkreślić, że nie są to wielkie wydatki w ujęciu całorocznym.
Co z bezpieczeństwem?
Opony wielosezonowe w Norwegii mogą negatywnie odbijać się na bezpieczeństwie jazdy. Decyduje o tym znacząco krótsza droga hamowania w odniesieniu od sezonowych (letnich i zimowych) odpowiedników. W warunkach zimowych w sytuacji nagłej potrzeby hamowania przy prędkości 30 km/h, nasz pojazd zatrzyma się odpowiednio po:
- ok. 12 metrach w przypadku „wielosezonówek”,
- w przypadku opon zimowych – po 9 metrach,
- ogumienie letnie zatrzyma się dopiero po 21 metrach.
Mając powyższe parametry na uwadze można wysnuć wniosek, że opony wielosezonowe w Norwegii mogą nie być najlepszym rozwiązaniem. Szczególnie w północnych częściach kraju, w których zima przychodzi stosunkowo szybko i późno odchodzi. Należy wspomnieć, że nie bez powodu norweskie prawo dopuszcza użytkowanie opon z kolcami, które zapewniają znacząco lepszą przyczepność do nawierzchni. Ma to szczególne znaczenie zwłaszcza w okresach bardzo intensywnych opadów śniegu.
Opony wielosezonowe w Norwegii – czy to ma sens?
Norwegia jest krajem znanym z ostrych zim. Chociaż te w ostatnim czasie nieco straciły na swojej „mocy”, to w dalszym ciągu stwarzają wyraźnie gorsze warunki do jazdy, niż chociażby w Polsce. Z tego powodu stosowane ogumienie powinno zapewniać właściwe bezpieczeństwo oraz optymalną trakcję kierowanego pojazdu.
Powyższe nie oznacza jednak, że opony wielosezonowe w Norwegii to rozwiązanie niegodne rozważenia, chociaż należy tego dokonać po dokładniejszej analizie. Dobór tego typu opon można rozważyć np. w miastach, w których drogi są często odśnieżane, zaś w okresie zimowym rzadko występują intensywne opady śniegu. Zdecydowanie nie zaleca się stosowania ich w północnych rejonach Norwegii, a także jeżeli często wybierasz się w podróże po górskich trasach. W takich przypadkach najlepszym i sprawdzonym rozwiązaniem są dedykowane opony do sezonu zimowego, a najlepiej te wyposażone w kolce.
